logo

Quotes from Witold Gombrowicz

The history of culture indicates that stupidity is the twin sister of reason, it grows most luxuriously not on the soil of virgin ignorance, but on soil cultivated by the sweat of doctors and professors.
~ Witold Gombrowicz
I wished, first of all, to buy my way into people's good graces with my book so that, in subsequent personal contact, I would find the ground already prepared, and, I reasoned, if I succeeded in implanting in their soules a favorable image of me, this image would in turn shape me; and so, willy-nilly, I would become mature.
~ Witold Gombrowicz
And the ridiculous impotence of words in the face of life!
~ Witold Gombrowicz
I do not believe in a non-erotic philosophy. I do not believe in any desexualized idea.
~ Witold Gombrowicz
How unpleasant and discouraging it is that, after such a lofty moment, when the course of events prepares to leap, disintegration and laxity ensue, the humming of the swarm returns, of the swarm...
~ Witold Gombrowicz
where was she sleeping? Sleeping? As soon as I asked myself that, I became someone walking toward her in the night, down the hallway, barefoot, in just my shirt and pants, the tiny, just-a-tad twirl-up of her lip, slippery and reptilian, together with my cold and disagreeable rejection and estrangement from those I had left behind in Warsaw, drove me coldly toward her swinish lust which, somewhere here, in this sleeping house . . .Where was she sleeping?
~ Witold Gombrowicz
An excessive respect for scientific truth has obscured our own truth. In our eagerness to understand reality, we forget that we are not here to understand reality, but only to express it. We, art, are reality. Art is a fact and not commentary attached to fact.
~ Witold Gombrowicz
Otó? fakt, ?e nasz jÄ™zyk nie zmienia siÄ™ od podstaw po przekroczeniu fatalnej granicy, ?e pomiÄ™dzy pierwszymi a ostatnimi sonatami Beethovena nie ma przepaÅ›ci, nie dajÄ…cej siÄ™ wypeÅ'ni?, jest bijÄ…cym w oczy dowodem, ?e czÅ'owiek w swym indywidualnym istnieniu nie mo?e siÄ™ wypowiedzie? - ?e jest milczeniem - ?e jest pozbawiony wyrazu.
~ Witold Gombrowicz
I jego jazda, jego pÄ™d w przestrzeni, nie dawaÅ'y siÄ™ porówna? z ich jazdÄ… — byÅ'a to jazda o wiele donioÅ›lejsza, mo?e nawet gro?na...
~ Witold Gombrowicz
Fryderyk najuprzejmiej gaw?dzi? z pani? Mari? — czy jednak podtrzymywa? rozmow? aby czego? innego nie powiedzie??
~ Witold Gombrowicz
Fryderyk podaÅ' ramiÄ™ pani Marii i, zdjÄ…wszy kapelusz, prowadziÅ' jÄ… do wrót koÅ›cioÅ'a, czemu przyglÄ…dali siÄ™ ludzie — lecz mo?e prowadziÅ' jÄ… po to tylko aby czegoÅ› innego nie zrobi??
~ Witold Gombrowicz
Ã…Å¡niadanie w Hermitage z przypadkowo poznanym A. i jego ?onÄ…. Jedzenie zalatuje - proszÄ™ wybaczy? - bardzo luksusowym klozetem, wÅ'aÅ›ciwie nie wiem dlaczego ale, kiedy zawisÅ'em na krawÄ™dzi tych apetycznych frykasów, w gÄ™stej dystynkcji kelnerów, byÅ'bym przysiÄ…gÅ', ?e to klozet. ZresztÄ… spa? mi siÄ™ chciaÅ'o. Mo?e dlatego.
~ Witold Gombrowicz
A przecie? serce mi biÅ'o. I ziaÅ' boskoÅ›ciÄ… bÄ™dÄ…c czymÅ› przepysznie urzekajÄ…cym i ujmujÄ…cym w pustce bezmiernej tej nocy, ?ródÅ'em ciepÅ'a i Å›wiatÅ'a oddychajÄ…cego. ?aska. Cud niepojÄ™ty: dlaczego niewa?no?? ta stalÄ… siÄ™ wa?na? Fryderyk? Czy Fryderyk to wiedziaÅ', czy widziaÅ', czy jemu tak?e to wpadÅ'o w oko?...
~ Witold Gombrowicz
Potrzeba, jedna z najbardziej natr?tnych, podczas pisania do?? pornograficznej miejscami Pornografii: przepu?ci? ?wiat przez m?odo??; przet?umaczy? na j?zyk m?odo?ci, czyli na j?zyk atrakcji... Zmi?kczy? go m?odo?ci?... Zaprawi? go m?odo?ci? - aby da? si? zgwa?ci?...
~ Witold Gombrowicz
i tylko jedno mnie dr?czy?o: czy Fryderyk to zauwa?y?? Czy wiedzia?? Fryderyk?
~ Witold Gombrowicz
Mnie wiÄ™c nie wolno byÅ'o siÄ™ przyglÄ…da? i staraÅ'em siÄ™ nie widzie?, ale, majÄ…c przed sobÄ… Fryderyka, który siedziaÅ' obok niej na Å'aweczce, znów natrÄ™tnie zapytywaÅ'em siebie: czy widziaÅ'? Czy wiedziaÅ'? I czyhaÅ'em na jedno chocia?by spojrzenie jego, z tych niby obojÄ™tnych a przeÅ›lizgujÄ…cych siÄ™ chyÅ'kiem, Å'akomych.
~ Witold Gombrowicz
A Fryderyk, Fryderyk, co wiedziaÅ' o tym Fryderyk, gaszÄ…cy papierosa, bawiÄ…cy siÄ™ gaÅ'kami chleba? Fryderyk, Fryderyk, Fryderyk! Fryderyk, siedzÄ…cy tutaj, umieszczony przy tym stole, w tym domu, na tych polach nocnych i w tym kÅ'Ä™bowisku pasji! Ze swojÄ… twarzÄ…, która byÅ'a jednÄ… wielkÄ… prowokacjÄ…, poniewa? nade wszystko wystrzegaÅ'a siÄ™ prowokacji. Fryderyk!
~ Witold Gombrowicz
Niespiesznie stÄ…paÅ' i zatrzymywaÅ' siÄ™, oglÄ…daÅ' krzaki, zamyÅ›lony, jego mÄ…dry profil pochylaÅ' siÄ™ nad liÅ›ciami, abstrakcyjnie. Ogród byÅ' cichy. Znów podejrzenia moje rozwiewaÅ'y siÄ™, ale pozostaÅ'o jedno, trujÄ…ce: ?e on przed sobÄ… udaje. JakoÅ› zanadto siÄ™ ruszaÅ' w tym ogrodzie.
~ Witold Gombrowicz
Zawadzi? o ni? wzrokiem przelotnie. Ziewn??. Ach, to ju? by?o niewiarygodne! Ta maskarada! Przed kim? Po co? Ta ostro?no??... jakby nie pozwala? osobie swojej wzi?? pe?nego udzia?u w tym, co robi?... ale wida? by?o ?e ca?e kr??enie to do niej zmierza, do niej! O... a teraz oddala si? w stron? domu, ale nie, na pole wyszed? daleko, daleko, przystaj?c, rozpatruj?c, niby ?e to spacer...
~ Witold Gombrowicz
I didn't go to the lectures. My valet, who was more distinguished than I, went instead.
~ Witold Gombrowicz
Cisza ich zakÅ'Ä™biÅ'a siÄ™ przez jednÄ… sekundÄ™. I przez jednÄ… sekundÄ™ czekaÅ'em na rezultat tej bokiem stojÄ…cej bezczelnoÅ›ci Fryderyka. To co nastÄ…piÅ'o byÅ'o gÅ'adkie, posÅ'uszne i Å'atwe, tak "?atwe, ?e prawie przyprawiaÅ'o o zawrót gÅ'owy, jak bezszelestnie otwierajÄ…ca siÄ™ przepa?? na równej drodze.
~ Witold Gombrowicz
I can say without exaggeration that I "devoted myself" to literature. For me, literature is not a matter of a career and future monuments but the excavating from myself of the maximum value of which I am capable. If it were to turn out that that which I write is inconsequential, then I am defeated not only as a writer but as a man.
~ Witold Gombrowicz